|
GALERIA | |
|
PIERWSZE SPOTKANIE Z NOWĄ WŁADZĄ (1) |
Część pierwsza
Chciałbym opowiedzieć jako świadek czasu o faktach, które przeżyłem podczas przejęcia administracji przez Polaków od 1945 do 1947. Nie chodzi mi przy tym o wzajemne rozliczenie prawa i bezprawia. Nie zmieni to wcale faktów, że każde wypędzenie ludzi z ich ojczyzny, rabunek ich dóbr i zadawanie osobistego cierpienia zgodnie z międzynarodowym prawem jest niesprawiedliwością i takąż pozostanie. Niedawne obrazy w telewizji z Jugosławii ponownie mnie głęboko poruszyły, ponieważ przeżyłem podobne traktowanie.
Jeśli relacja ta pomoże lepiej poznać historyczne powiązania, bez oceniania z góry i odbudować wzajemne przesądy, będzie to tylko z korzyścią dla przyjaznego i wspólnego życia Niemców i Polaków.
10 luty 1945 i 10 luty 2001 były tak samo niedzielnymi wieczorami, obydwa dni z podobna pogodą – zachmurzone, popołudniu słonecznie, temperatura około 8 stopni. Lecz jaki moment przełomowy nastąpił w osobistym życiu wszystkich mieszkańców Adeldorf dnia 10 lutego 1945. Nic już nie było takie jak wcześniej, wojna przyszła do nas. W ucieczce wozem i końmi przed Rosjanami rodzice moi i ja o 9:30 straciliśmy dom i gospodarstwo i naszą rodzinną wieś. Byliśmy bez ojczyzny i częścią ulicy. Wtedy już straciliśmy nasze prawa do ojczyzny, jednak nie wiedzieliśmy o tym.
Powojenne granice Niemiec były już ustalone podczas konferencji w Jałcie w 1943 r przez zwycięskie mocarstwa. Śląsk i inne niemieckie zachodnie prowincje zostały przyznane sferom wpływu Stalina. Nie chcieliśmy w to uwierzyć. Przybyliśmy po końcu wojny z powrotem do ojczyzny. Gdy przybywały pierwsze polskie rodziny do Zagrodna, mieliśmy wciąż nadzieję że zostanie przyznane nam prawo do pozostania.
Dziś po 56 latach pozostało mi w pamięci wspomnienie o mojej ojczyźnie, o moich latach młodości w Adelsdorf. „Można wypędzić człowieka z jego ojczyzny ale nie można wypędzić ojczyzny z niego” powiedział o tym kiedyś niemiecki poeta Erich Kästner. Miał rację. Próbowałem poprzez artykuły w „Heimat – Zeitung” O Grodźcu i „Spotkanie z Kościołem w Zagrodnie” aby miłość do ojczyzny była wciąż żywa.
Z polskim zasiedleniem wsi rozpoczęła się po 800 latach niemieckiej historii Śląska nowa epoka. Od maja 1945 władcami byli Polacy i Rosjanie. Dla mieszkańców Adelsdorf, którzy powrócili z ucieczki nastąpiło totalne bezprawie, byli bezlitośnie wystawieni na samowolę i humory nowych władców.
(Siegfried Berndt mieszka dzisiaj w Buchenweg 4, 01471 Radeburg)
Tłumaczenie: Barbara Leśniak
|
|
Komentarze |
Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Logowanie |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
Użytkowników Online | Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 39
Nieaktywowany Użytkownik: 1
Najnowszy Użytkownik: Przeprom
|
Shoutbox | Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|
Gmina w liczbach | 5821 mieszkańców 122,46 km kw.
Na dzień 31.08.2006 r. w Gminie Zagrodno było 641 osób bez pracy.
Z dnia 18 na 19 stycznia 2007 r. siła wiatru dochodziła do 144,72
-166,68
km/h
Budżet gminy ogółem: 9.226.989 zł (dane na 30 września 2005 r.)
Budżet na 1 mieszkańca: 1581,04 zł. |
Interaktywna TV | Kasztelański smak - Zamek Grodziec Pozdróże kulinarne Roberta Makłowicza

|
|
Copyright © 2006-2009 Krzysztof Sikora - Projektowanie stron www
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykorzystywanie zdjęć, tekstów oraz innych elementów Serwisu bez zgody autorów strony zabronione.
|
|
| |